Wybierz region

Wybierz miasto

    Dworce odzyskają blask?

    Autor: Paweł Rydzyński

    2009-06-24, Aktualizacja: 2009-06-23 20:47

    Jest realna szansa, że zaniedbane pomorskie dworce przestaną straszyć podróżnych. Wszystko bowiem wskazuje, że jeszcze w tym roku będzie gotowa ustawa, dzięki której dworce kolejowe będą mogły być przekazywane ...

    Jest realna szansa, że zaniedbane pomorskie dworce przestaną straszyć podróżnych. Wszystko bowiem wskazuje, że jeszcze w tym roku będzie gotowa ustawa, dzięki której dworce kolejowe będą mogły być przekazywane samorządom. Na finansowanie ich remontu będą składać się gminy, województwa i rząd.
    Inicjatorem powstania takiej ustawy jest Stanisław Lamczyk, poseł Platformy i jedyny członek sejmowej Komisji Infrastruktury z Pomorza. Lamczyk zostanie prawdopodobnie szefem podkomisji (przy komisji infrastruktury), która po wakacjach zajmie się pracą nad nowymi przepisami.
    - Pomysł jest następujący. Dworzec przejmuje na własność od PKP samorząd. Na jego rewitalizację po równo składają się gmina, na terenie której leży dworzec, Urząd Marszałkowski oraz Ministerstwo Infrastruktury. Struktura finansowania przedsięwzięcia jest zatem podobna jak w przypadku budowy orlików. Pomysł ma poparcie m.in. wicepremiera Grzegorza Schetyny. Część rządową projektu będzie finansował Bank Gospodarstwa Krajowego - mówi Stanisław Lamczyk.
    Poseł ma nadzieję, że prace nad ustawą uda się zakończyć w tym roku i od 2010 r. projekt będzie mógł być wdrożony w życie. - Czas nas nagli, Euro 2012 się zbliża - zwraca uwagę.
    Jedna z koncepcji, która prawdopodobnie będzie forsowana podczas prac nad ustawą, zakłada, by dworcami przejmowanymi przez samorządy zarządzały spółki celowe. Wydzielałyby one przewoźnikom kolejowym powierzchnię na dworcu m.in. na kasy czy poczekalnię, a resztę powierzchni miałyby zagospodarować w inny sposób - np. na sklep, restaurację czy ośrodek zdrowia.
    - Zgodnie z założeniami, w każdym województwie ma zostać wytypowanych siedem dworców pilotażowych, na których będzie wdrażany ten program. Mają być to dwa dworce duże, dwa średnie i trzy małe - informuje Lamczyk.
    Lista na razie jest tworzona. Jak twierdzi poseł Lamczyk, w woj. pomorskim szansę na wpisanie na nią mają dworce m.in. w Gdyni (i to niezależnie od tego, że środki na remont dworca Gdynia Gł. są zapisane na liście indykatywnej, czyli w puli priorytetowych projektów, na które środki z Unii Europejskiej są kierowane poza konkursami), Lęborku, Tczewie, Chojnicach i Żukowie.
    W tym ostatnim mieście władze gminy były zainteresowane przejęciem dworca, bo jest to obiekt zabytkowy, ale bardzo zaniedbany. PKP w sąsiedztwie obiektu wydzierżawiły już place i magazyny. Burmistrz Żukowa Albin Bychowski jest jednak ostrożny i deklaruje na razie jedno - nad wszelkimi propozycjami tyczącymi dworca trzeba się poważnie zastanowić.
    Z kolei w Chojnicach od kilku lat samorząd zabiega o bezpłatne przejęcie budynku dworca. Pomysł jest tak daleko posunięty, że jest nawet projekt jego modernizacji i remontu. Przeszkodą są tylko PKP, które nie chcą oddać obiektu za darmo. Dlatego pomysł z przejęciem budynku wydaje się Arseniuszowi Finsterowi, burmistrzowi Chojnic, wręcz rewelacyjny. - Aż się wierzyć nie chce - mówi Finster. - Jestem człowiekiem wielkiej wiary, więc czekam. Jeśli tylko pojawi się taki program ratowania budynków dworców, to wchodzę w to. Od dawna postulowaliśmy takie rozwiązanie, które jest bardzo popularne w Niemczech.
    Na realizację projektu remontu dworca w Chojnicach miasto potrzebowałoby ok. 4 mln zł.
    O tym, że obecnie stan polskich dworców jest kompromitujący, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Najdobitniej świadczy o tym ubiegłoroczny raport Najwyższej izby Kontroli. Na 265 skontrolowanych dworców pozytywną opinię otrzymało tylko... 11. Każdego roku prace modernizacyjne prowadzone są raptem średnio na co dziesiątym dworcu. Zazwyczaj nie jest to zresztą generalny remont, lecz jedynie prace, które mają za zadanie nie pogorszyć stanu istniejącego.


    Dworce mogą przestać straszyć
    Dr Marcin Wołek, Katedra Rynku Transportowego UG, radny Gdyni.

    To jest bardzo ciekawy projekt, zwłaszcza w kontekście małych i średnich dworców, których czas świetności już dawno minął. Dzięki tej ustawie samorządy nie zostaną pozostawione same sobie, lecz dostaną wsparcie z budżetu centralnego. Rysuje się zatem szansa, że dworce wreszcie przestaną straszyć, a poza tym mogą zacząć pełnić inną funkcję niż transportową - np. handlową czy rozrywkową. Podobne projekty miały miejsce w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Wystarczy tam pojechać, by zobaczyć, że zakończyły się sukcesem.


    Zenon Odya, prezydent Tczewa
    Idea projektu przekazywania dworców kolejowych władzom samorządowym jest dobra. Jeżeli te obiekty mają straszyć i nikt się nimi nie interesuje, to lepiej je przekazać lokalnym władzom.
    Bardzo dobrym przykładem może być dworzec w Białowieży, gdzie ten historyczny obiekt został wspaniale odrestaurowany.
    Problemem jest tylko to, aby ktoś miał pomysł, jak taki dworzec dobrze zagospodarować. Prowadzimy na razie rozmowy ze spółką Dworce Kolejowe, mające na celu udostępnienie nam pomieszczeń w tczewskim obiekcie.

    Skomentuj
    » Czy "usamorządowienie" dworców jest słuszne? www.polskadziennikbaltycki.pl


    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.