Wybierz region

Wybierz miasto

    Wierzyca - Cartusia 1:1. Remis z liderem

    Autor: Władysław Prabucki

    2005-05-30, Aktualizacja: 2005-05-30 09:21

    W potwornym upale przyszło grać starogardzkim piłkarzom z liderem rozgrywek IV ligi Cartusią Kartuzy. Mimo takich warunków wykazywali ogromną ochotę do gry i zremisowali 1:1 (0:1).

    W potwornym upale przyszło grać starogardzkim piłkarzom z liderem rozgrywek IV ligi Cartusią Kartuzy. Mimo takich warunków wykazywali ogromną ochotę do gry i zremisowali 1:1 (0:1).


    Spotkanie z Cartusią miało tylko i wyłącznie charakter prestiżowy. Zespół z Kartuz już wcześniej zapewnił sobie awans do III ligi, starogardzianie po wspaniałej grze wiosną są pewni utrzymania w IV lidze. Jesienią podopieczni Dariusza Bedli przegrali w Kartuzach aż 1:6, chcieli się więc zrewanżować za wysoką porażkę. Mieli jednak utrudnione zadanie, ponieważ nie mogli wystąpić Mateusz Zaworski i Adrian Szopiński. Trzeba było więc przebudować linię obronną starogardzkiego zespołu. Operacja ta wyszła pomyślnie, Wierzyca grała pewnie w obronie i wyprowadzała szybkie i składne akcje. W 20 min. groźnie strzelał Marcin Drews, jednak piłka o centymetry minęła poprzeczkę bramki rywali. Minutę później Krzysztof Lorenz strzelił płasko po ziemi, jednak bramkarz gości był na posterunku i złapał piłkę. Goście odpowiedzieli w 27 min. akcją swych najbardziej doświadczonych i utytułowanych zawodników. Aleksander Cybulski dograł piłkę do Andrzeja Borowskiego, ten składał się już do strzału, jednak starogardzcy obrońcy zdołali zablokować piłkę lecącą w kierunku bramki. W odpowiedzi Kamiński obsłużył dokładnym podaniem Wiesława Bielanga, jednak ten strzelił wprost w bramkarza. W 33 min. Borowski strzelał z głowy, Marek Wysiecki wybił piłkę przed siebie i Borowski skutecznie dobił wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. W 34 min. Wysiecki udaną interwencją daleko za polem karnym uchronił swój zespół przed utratą drugiej bramki. Po przerwie Wierzyca dążyła do strzelenia bramki dającej wyrównanie. W 54 min. Drews strzelał z głowy minimalnie nad poprzeczką. W 63 min. Lorenz przedarł się w pole karne, został sfaulowany przez obrońców i sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Łukasz Kaszubowski, strzelił pewnie, pod poprzeczkę i mieliśmy remis. W końcówce meczu więcej sytuacji bramkowych miała Cartusia, jednak Wysiecki pewnymi interwencjami nie dopuścił do zmiany wyniku meczu.

    Wierzyca

    Wysiecki - Lewandowski, Kaszubowski, A. Wysiecki, Drews, Kamiński (83 Przybyła), Prinz, Czaplewski, Bielang (69 Rogalewski), Lorenz, Armatowski.

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.