Poważny wypadek na trasie do Malborka

Na trasie Grzymały Dąbrówka Malborska doszło do wypadku. Jedna osoba w stanie ciężkim trafiła do szpitala. Trwa akcja ratunkowa. Omijajcie ten odcinek drogi do Malborka.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
Na miejscu zdarzenia pracują strażacy, ratownicy medyczni oraz policjanci. Nie wiadomo jeszcze jak doszło do wypadku. Wyjaśni to policyjne dochodzenie. To drugi w ciągu zaledwie trzech dni wypadek drogowy na tym odcinku. W piątkowym zdarzeniu ucierpiało dwoje podróżnych, którzy prawdopodobnie jadąc samochodem osobowym wpadli w poślizg i uderzyli w drzewo.Zakleszczonych w uszkodzonym aucie wyciągnęłi strażacy ze sztumskiej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
I jeszcze apel do kierowców. W miarę możliwości omijajcie trasę Grzymały-Dąbrówka. Może się tam tworzyć korek, gdyż ruch odbywa się wahadłowo.

Komentarze (10)

avatar
avatar
Zibi (gość)

Młody kierowco jeżdże tą drogą codziennie składem jeśli ci wiadomo co to jest ,i nie zdażyło mi się zjechać z mojego pasa ruchu, stoją znaki ostrzegawcze wystarczy sie dostosować ,a jak masz fantazje żeby brać uskok miedzy koła lub co lepsze wypszedzać to sam sobie odpowiedz?

avatar
Młody kierowca (gość)

Tak... A może co 100m policjanta ustawić! Żeby pilnował... Tylko czego? Heee? - uskoku? Ludzie dajcie spokój... Firmę trzeba pociągnąć do odpowiedzialności! Kurcze tam non stop jest jakiś wypadek... A ilu kierowców przyłoży a nie zawiadomi żadnych służb... Mam kilku znajomych których wyrzuciło przez ten uskok a nigdzie tego nie zgłosili. BAZALCIE ta wasza praca ZABIJA I RANI ludzi!

avatar
Kierowca (gość) Student

Odcinek jest oznakowany. Jest ograniczenie prędkości do 40km/h, zakaz wyprzedzania, ostrzeżenie o uskoku. Jak ktoś nie stosuje się do znaków, to jego problem. Sam jechałem ostatnio przez ten odcinek, jechałem 40km/h, niestety, było to zbyt powoli dla kierowców jadących za mną, więc zaczęli mnie wyprzedzać. Co ciekawe, żaden z nich nie odważył się wracać z powrotem na swój pas pokonując uskok - musieli jechać aż do końca remontowanego odcinka po lewym pasie - dobrze że nic nie jechało z naprzeciwka.

avatar
Anka (gość)

Podejrzewam, że nikt z tej firmy nie poczuwa się do odpowiedzialności ale przecież i tak ktoś musi być przecież odpowiedzialny za swoich pracowników. Ciekawe co tam musi się wydarzyć jeszcze, żeby w końcu coś z tą drogą zrobili...

avatar
Aga (gość)

Mam nadzieję, że ten kto jest odpowiedzialny za uskok w jezdni, do końca życia będzie miał na sumieniu ofiary wypadków. Ubiegajcie się o odszkodowanie od tej firmy ! Chociaż tyle, bo życia dziecka i jego matki nikt już nie wróci.

avatar
Student (gość)

-...zniszczy firmę BAZALT ! Niech tylko pokrzywdzeni zaczną dochodzić swoich praw ...bo zaniedbania firmy są skandaliczne ! Nie wolno na zimę zostawić takiego uskoku na długości kilkuset metrów ! Powinny tam stać pachołki jak w trakcie wykonywania prac drogowych ! Jestem tylko studentem prawa. Pozdrawiam

avatar
Kryśka (gość)

Przede wszystkim to w pierwszej kolejności powinni drogę w końcu poprawić... przecież tam się jeździć nie da...tym bardziej jak ktoś trasy nie zna i nie jeździ nią codziennie. Dopóki tego nie poprawią nadal będą wypadki

avatar
zośka (gość)

Nie było miesiąca,żeby nie zdarzył się wypadek na tym odcinku drogi,potem nie było tygodnia a teraz już dnia. Normalnie boję się co będzie dalej. Może policja powinna postawić stały patrol?????????

Wybierz kategorię