(© Archiwum DB/ T. Bołt)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Uwaga podróżni wybierający się koleją na trasę z Gdyni do Krakowa i Warszawy przez Mikołajki Pomorskie! Do godziny 12 wstrzymany jest ruch pociągów na odcinku Mikołajki Pomorskie-Prabuty. Doszło do wypadku.

Prawdopodobnie do godziny 12 wstrzymany będzie ruch pociągów na odcinku trakcji kolejowej relacji Gdynia-Warszawa w Mikołajkach Pomorskich.

W jednym z wagonów pociągu jadącego z Gdyni do Krakowa "wyskoczyła" jedna z osi. Pociąg nie może kontynuować jazdy.

Na szczęście żaden z wagonów nie wykoleił się. Nie ma też rannych. Na miejscu zdarzenia pracują zarówno służby kolejowe jak i policja.
Pasażerowie pociągu, ok. 50 osób, podstawionym przez kolej autokarem przewiezieni zostali do Malborka. To właśnie z Malborka przez Elbląg, Olsztyn, Iławę i dalej po starej trasie pociągi dojeżdżać będą do stolicy. Pociągi omijają Mikołajki Pomorskie.

Przebadano załogę pociągu. Wszyscy byli trzeźwi. Utrudnienia potrwają jeszcze kilka godzin, a po ich usunięciu pociągi i tak będą miały spore opóźnienia. Na torowisku trwa akcja usuwania skutków wypadku.

Komentarze (3)

Informujemy, że podczas ciszy wyborczej wyłączyliśmy możliwość komentowania na portalu. Przepraszamy za niedogodności z tym związane. Komentarze włączone zostaną w niedzielę, po godz. 22.00.

Mieszkaniec Mikołajek (gość)

Na tym odcinku drogi pociągi zwalniają prawie do zera z powodu modernizacji torowiska i juz wykoleił sie pociąg a co dopiero jak by jechał ze 120km/h? tragedia by była cale szczęście ze tak to sie zakończyło

Fela (gość)

"Wyskoczyła oś" ?? może poszła na piwo, kto to wie. Kto pisze takie dyrdymały. REDAKTORKU pomiłuj !! Zdecyduj się na coś, staraj się być kompetentny. Takie dyrdymały czytają ludzie nie prezesi PKP, którym jest rybka, byle kasa była, podróżny - natręt, któremu dzięki mediom każdą głupotę się sprzeda.

Miłośnik kolei (gość)

Rozumiem, że takie są procedury, ale trzeźwość załogi nie ma większego wpływu na takie wypadki. To bardziej kwestia trzeźwości zarządzających spółką, oszczędności, dożynanie starego taboru... Z drugiej strony, co raz więcej ostatnio takich incydentów, gdzie koła wyskakują z szyn (zazwyczaj w wagonach towarowych). Dobrze, że tylko tak się skończyło.